Zalety szkoleń medialnych

Szkolenia medialne są idealnym rozwiązaniem dla wszystkich, którzy mają w planach bądź już są po debiucie biorąc pod uwagę kontakty z dziennikarzami. Nie wszyscy jednak czują się przed kamerą czy z mikrofonem w ręku jak ryba w wodzie a udzielanie wywiadów czy prezentacje przed sporym gronem słuchaczy nie jest ich domeną. Często w takiej sytuacji występującego ogarnia wstyd i ogromny stres. Nie ma w tym nic dziwnego bowiem nie każdy jest stworzony do wystąpień publicznych.

Niestety, na szkolenia medialne najczęściej udają się Ci, których kontakty z dziennikarzami mają miejsce przy okazji kryzysu w firmie czy negatywnych sytuacji – jak wiemy media przyciągają tanie sensacje a bardziej od sukcesów dziennikarzy interesuje pasmo porażek. W takich sytuacjach trzeba sobie radzić, komunikować się z klientami chociażby poprzez kanały publiczne.

Całe szczęście coraz więcej osób na rzeczone szkolenia medialne chce uczęszczać. Jak przyznają ich organizatorzy – eksperci z wmediawzieci.pl, pozwalają one w dużym stopniu obyć się z kamerą. Na szkoleniach przekazywana jest wiedza dotycząca kontrolowania gestów niewerbalnych i odpowiedniej komunikacji werbalnej. Uczestnicy dowiadują się nie tylko jak ubrać się na wywiad z dziennikarzem, ale również co i w jaki sposób przekazywać. Dzięki temu onieśmielenie występującego znika, staje się on pewny siebie i nie stresuje się niewygodnymi pytaniami. Od tej pory wie co i w jaki sposób przedstawiać, jak odrzucać niewygodne pytania i jak ukazywać walory swojej działalności.

Podobno szkolenia tego rodzaju dają najlepsze efekty jeszcze zanim kryzys w przedsiębiorstwie wybuchnie a już na pewno jest konieczny w jego zaognionym stadium. Pamiętajmy, że od naszych wystąpień w mediach nierzadko zależy nie tylko rozwój, ale w ogóle istnienie firmy. Dobre układy z dziennikarzami i ich przychylność spowoduje pozytywne odczucia u klientów i tych potencjalnych nabywców. Zdarza się również tak, że jedna nagłośniona w tonie negatywnym informacja doprowadza do bankructwa firmy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *